Francja. Bulwersujące starcia z policją. „Żółte kamizelki” demonstrują w Nantes. Dostało się Mc Donaldowi

Znów protesty we Francji. Doszło do starć protestujących „żółtych kamizelek” w Nantes. Trwają regularne zamieszki z policją. Skonfiskowano „koktajle Mołotowa”, a także wielkiego homara z plastiku. Ten homar został uznany przez Francuzów za symbol rządów prezydenta Macrona.

Jak podaje francuska policja w proteście w mieście Nantes wzięło udział około 2 tysięcy demonstrantów. Zamknięte zostało centrum miasta. Obrzucano kordon policji, na co policjanci odpowiedzieli gazem.

Manifestacja ma związek ze śmiercią 24-latka Steve’a Canico, który utopił się w rzece po interwencji policjantów. Zdarzenie miało miejsce 21. czerwca. Wśród protestantów można było usłyszeć hasła oskarżające policję o ten incydent. Do Nantes zostały ściągnięte opancerzone transportery. Protestowano również w innych francuskich miastach, lecz demonstracja w Nantes była największa i rozpoczęła się dzisiaj o godzinie 14:00.

Już wkrótce będzie pierwsza rocznica powstania protestów „Żółtych kamizelek”. Manifestujący swoje niezadowolenie obywatele Francji namawiają do szeroko zakrojonych protestów, by wyrazić swój sprzeciw i niezadowolenie z polityki prezydenta Francji Macrona. Ciekawostką jest fakt, że rozbijano witryny Mc Donalda.